Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nowe whiskybase
#11
menran napisał(a):
Tomek napisał(a):Trzeba się będzie przyzwyczaić.
Mozna tez usunąć swoje butle i zrezygnowac . Bo po co mi ta lista, :x taka to ja mam w domu. Mi potrzeba cen tych butelek.

To zależy do czego się używa WB. Dla mnie na przykład ceny nie mają żadnego znaczenia. Używam jej do tego, żeby wiedzieć co piłem i jak oceniłem.
Odpowiedz
#12
Czasem się zastanawiam czy znawcą whisky jest ten co spróbował ich naprawdę wiele, przynajmniej kilkaset czy ten co spróbował ich kilkadziesiąt, a resztę kisi w barku i to nie ważne jakie to są rodzynki ...?
Odpowiedz
#13
Aragorn napisał(a):Czasem się zastanawiam czy znawcą whisky jest ten co spróbował ich naprawdę wiele, przynajmniej kilkaset czy ten co spróbował ich kilkadziesiąt, a resztę kisi w barku i to nie ważne jakie to są rodzynki ...?

Zależy jakim znawcą, bo ten co degustuje może znać jakość, poziom ,ale np. nie musi znać hsitorii, a ten co zbiera może nie znać smaku, ale wiedzieć wszystko o produkcji whisky - więc jakimś tam znawcą jest. Smile Najlepiej to połączyć i wiedzieć dużo i wypić dużo.
Odpowiedz
#14
Sendilkelm napisał(a):
Aragorn napisał(a):Czasem się zastanawiam czy znawcą whisky jest ten co spróbował ich naprawdę wiele, przynajmniej kilkaset czy ten co spróbował ich kilkadziesiąt, a resztę kisi w barku i to nie ważne jakie to są rodzynki ...?

Zależy jakim znawcą, bo ten co degustuje może znać jakość, poziom ,ale np. nie musi znać hsitorii, a ten co zbiera może nie znać smaku, ale wiedzieć wszystko o produkcji whisky - więc jakimś tam znawcą jest. Smile Najlepiej to połączyć i wiedzieć dużo i wypić dużo.

I mieć dużo Smile
Odpowiedz
#15
Tomek napisał(a):
menran napisał(a):
Tomek napisał(a):Trzeba się będzie przyzwyczaić.
Mozna tez usunąć swoje butle i zrezygnowac . Bo po co mi ta lista, :x taka to ja mam w domu. Mi potrzeba cen tych butelek.

To zależy do czego się używa WB. Dla mnie na przykład ceny nie mają żadnego znaczenia. Używam jej do tego, żeby wiedzieć co piłem i jak oceniłem.
To co pilem i ocenialem mam w zesztyach jak dla mnie to jest poręczniejsze. A cen w jednym miejscu mi brakuje .

Aragorn napisał(a):Czasem się zastanawiam czy znawcą whisky jest ten co spróbował ich naprawdę wiele, przynajmniej kilkaset czy ten co spróbował ich kilkadziesiąt, a resztę kisi w barku i to nie ważne jakie to są rodzynki ...?

Ten co "kisi w barku" na pewno nie jest kolekcjonerem i nie ważne jakie rodzynki tam ma :lol: A kolekcjoner nie otwiera butelki po powrocie do domu. Zamawia sampla lub idzie do dobrego sklepu albo pubu na degustacje. Co do znawcy to wydaje mi sie ze ani wypita ilosc sampli ani ilosc butelek w kolekcji nie czyni z nas znawców , to robi pasja i zaangażowanie w temat .
Pozdrawiam Grzegorz

[Obrazek: MFW+drinking+whisky+Apple+Juice+_420e695...05c4f8.gif]

<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=boanuwUMNNQ">http://www.youtube.com/watch?v=boanuwUMNNQ</a><!-- m -->
Odpowiedz
#16
Ja tęż nie myślę że ilość spróbowanych whisky czyni z kogoś wielkiego znawcę.
Oczywista sprawa, że na pewno wpływa to na zebrane doświadczenie. Zatem warto próbować dużo, i tak robię jeżeli mam taką możliwość ale nie powiem bo lubię też tzw " kisić butelki" po prostu zbierać. Większość tych co mam , to wiem jak smakują. Myślę że znawcą możemy nazwać osobę co dla niego świat whisky jest pasja ( cała historia whisky, wiedza na ten temat, kolekcjonowanie i oczywiście praktyka ). Lata doświadczenia i obycia w temacie.
Wracając do whisky bace to ogólnie trzeba się przyzwyczaić. Mi osobiście cała ta zmiana nie przeszkadza , pewnie dlatego że mało przywiązuję uwagi to tej strony. Zerkam czasem co tam się dzieje, czasem na oceny ale podchodzę do nich z lekką rezerwą. Nawet nie do końca wiem co tam się zmieniło hehehe
Więc będziecie musieli sobie jakoś poradzić Smile
jak to mówią " coco jambo i do przodu "
"coco jambo i do przodu"
Odpowiedz
#17
Mnie się wydaje, że każdy kto pije, to i kolekcjonuje. To idzie ze sobą w parze. Jeśli ktoś mówi, że tylko pije, to oszukuje sam siebie Tongue Mało tego, moim zdaniem większość z tych co pije głównie i tak coś kupi z myślą, że w przyszłości będzie warte więcej i sprzeda lub wpije (oraz rozsampluje).

Wracają do WB. Ja powoli zaczyna uzupełniać tam swoje "ratesy"/ To co jeszcze gdzieś w szafce się kisi, to ponownie próbuję i oceniam, a to czego już nie mam to spisuję z notatek lub z głowy.
Odpowiedz
#18
Mi brakuje za to innej rzeczy: brak daty dodania oceny. Miałem parę osób, które obserwowałem co piją i jak oceniają (i ewentualnie szukałem tego) i łatwo było sprawdzić co u nich nowego. A teraz lipa :/
Odpowiedz
#19
A ja mam pytanie do osób które mają już długą przygodę z whisky i sporą wiedzę na jej temat.
Czy można poprawnie ocenić trunek po wypiciu 20 ml. ?
Czy można zrobić to samo pijąc np. w ciągu kilku godzin 7 różnych trunków.

Do czego zmierzam ?
Ano do tego że sporo ocen jest właśnie wydawanych na takich zasadach.
I jakoś chyba nie są one zbyt wiarygodne, acz mogę być w błędzie ( może i nawet jestem )
Odpowiedz
#20
I tu masz panie kolego duzo racji, po wypiciu 20 ml to nie zawiele da sie powiedziec ( cos mozna , robi sie lekki zarys whisky ). Oczywiscie czasem bywa ze juz wtedy sie wie ze ma sie do czynienia z zajebista whisky. Moim zdaniem zeby dobrze ocenic whisky trzeba sie z nia dobrze poznac, wiec odpowiedz nasowa sie sama. Nie mowie ze trzeba wypic odrazu cala butelke ale czasem bywa ze raz smakuje inaczej a po chwili juz inaczej. A jak sie ma lekko nalane w kieliszku i juz nic do dolania to pojawia sie problem.
A co do ilosci degustowanych butelek , znowu racja. Czym wiecej tym oceny moga sie mieszac.
A zatem wedlug mnie do dobrej oceny przydalaby sie co najmniej 50 mln, a najlepiej 100 ml, spokoj i czas Smile
ps. sorki ze pisze bez polskich znakow ale jestem w robocie Smile
"coco jambo i do przodu"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości