Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zakup pierwszej butelki z najwyższej półki
#21
Jako, że ma to być whisky do wypicia, to odrzuciłbym kupowanie czegokolwiek w ciemno. Odrzuciłbym też kryteria typu 30 lat, 1984 rok, itd. Po co zawężać sobie możliwości? Tym bardziej, że chcesz kupić naprawdę dobrą whisky. Osobiście brałbym butelkę czegoś, czego sampla sam próbowałem, lub próbowali ludzie z forum i zgodnie stwierdzili, że jest to malt wybitny. Ewentualnie butelkę, która prawie na pewno zawiera whisky wyrywającą z butów.
W mojej osobistej sferze marzeń, jeśli chodzi o whisky w cenie z wieloma zerami, mógłbym umieścić np:
Glengoyna 72 MoS
Glendronacha 71/72
Glenfarclasa z lat 60/70
Single caskowego Ardbega z lat 70 (tu ceny to już istny kosmos)
Czarnego Bowmora (cenowo zbliżamy się do galaktyki Andromedy)
Odpowiedz
#22
K@mil napisał(a):83 to ja Big Grin

Cubus, jaki piękny Benek do wypicia: http://www.htfw.com/scotch-malt-whisky/ ... 5-year-old

a no ładny i cena znośna w sumie.

Widziałem Karuizawy 1984 - byłby to wspaniały prezent. Kto mi kupi? :lol: :lol:

Długo myślałem o tym, że zawężam sobie wybór dość mocno ale biorąc pod uwagę fakt, że nie chcę poprzestać na tej jednej butli i w przyszłości kupować w miarę możliwości następne to chyba wolałbym pozostać przy 30latkach. Na chwilę obecną Na górze listy jest Caol Ila 30 Artist a potem sam nie wiem. Będę pewnie jeszcze kilka tygodni robił rozeznanie zanim podejmę decyzję ostatecznie. Smakowo nie jestem opity na tyle by samodzielnie wybrać coś z takiej półki cenowej. Mam za sobą podstawki i trochę średniej półki cenowej. Tak więc zakup jest trochę w ciemno. Dlatego założyłem ten temat by uzyskać trochę pomocy w wyborze. Łatwo jest wydać kilka tysięcy na whisky ale właśnie niech to będzie dobry zakup.

Nie chciałbym jednak odkładać zakupu do czasu gdy będę miał za sobą jakieś rewelacyjne whisky. To ma być prezent który w sumie powinienem kupić parę miesięcy temu. A jak już będę opity to z pewnością znajdę inne butelki Big Grin
Odpowiedz
#23
Sendilkelm napisał(a):CI Artist 30yo byłoby chyba świetnym "prezentem". Może jednak warto? Ostatnio nawet na Puławskiej w Ballentines stał - chyba, że już go "sprzątneli"
chyba już go nie ma, jeśli był tylko jeden.
Odpowiedz
#24
A jab ym nie odrzucał.Wybór jest i tak na tyle duży, że zawężenie pozowli tylko skupić się już na czymś i mniej głowa będzie boleć.

Mi się marzyła od dawna do wypicia tak abutla: http://www.whiskybase.com/whisky/15343/ ... 5-year-old
Niestety odkąd mi się marzy cena już wzrosła na aukcjach o jakieś 400 euro i nadal rośnie, więc chyba będzie mi się tylko do końca życia marzyć Smile
Ani to rocznik, ani to wiek taki jakbyś chciał.
Odpowiedz
#25
K@mil napisał(a):83 to ja Big Grin

Cubus, jaki piękny Benek do wypicia: http://www.htfw.com/scotch-malt-whisky/ ... 5-year-old

może być niezły.
Odpowiedz
#26
Ta Caol Ila 15yo - piękny kolor ale cena :O smutne jest to, że tak wielu butelek nigdy nie spróbujemy...
Lista potencjalnych zakupów rośnie. Benek do niej dołączył skoro chwalicie.
A co do Artist CI to w sumie ciężko ją znaleźć gdziekolwiek więc może jak by byla w Ballentinesie w Warszawie i ktoś by był tam przypadkiem po drodze to dajcie znać. Może jej obecność w sklepie zmotywuje mnie do szybszego działania Smile
Odpowiedz
#27
Tomek napisał(a):hehe

Ja bym jeszcze 81 i 83 nie wykluczał, potem kilkuletnia przerwa Smile.


Myślę, że wykluczyć nie można chyba żadnego rocznika, bo nawet w tych "słabszych" pewnie coś dobrego da się znaleźć.


Sendilkelm napisał(a):Odnośnie OffTopica Maltheada i Tomka.... zapominacie, że roczniki 81, 82, 83 czy 84 to świetne roczniki Karuizawy Smile

Karuizawy ja nie brałem w zasadzie pod uwagę i postawiłem w swoich przemyśleniach jakby poza nawias. Karu to wg mnie jest specyfika sama dla siebie. No ale rację muszę przyznać.
Odpowiedz
#28
Cubus jesli chodzi o Caol Ile, to czy dużo ich piłeś i czy Ci smakują? Żeby nie było, że kupisz butlę za dużą kasę a okaże sie shitem do picia. Tej CI, którą rozważasz wprawdzie nie próbowałem, ale byłem na przeglądzie naprawdę dobrze się zapowiadających plus kilka innych i jakoś żadna nie zachwyciła (a byli też piłośnicy torfów).
Odpowiedz
#29
Dużo ich nie piłem (12, 18, moch) ale wszystkie mi podeszły. Nie były wybitne ale smakowały. Zbiłeś mnie jednak z tropu trochę i już teraz sam nie wiem Smile Muszę chyba na spokojnie sobie jeszcze poczytać i poszukać.
Odpowiedz
#30
To może zabrzmi bardzo trywialnie, ale po ostatnich spotkaniach z Glenfarclasem (jeszcze sampli Surykatkowo-Danielowych nie piłem) jestem skłonny z czystym sumieniem zaproponować właśnie coś z Family Caska. Za 10 lat jak wyciągniesz coś z roczników 60-70, po sherry i w dodatku w casku to uwierz mi, że będziesz gość na dzielni.

Rafał wiem co powiesz "znowu te Glenfarclasy" Wink
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości