02-14-2016, 12:35 PM
Erwin napisał(a):Dla mnie wyznacznikiem poziomu whisky stała się moja małżonka :lol: ,jest na ogół wrogiem alkoholu i w większości próbek które dawałem jej do posmakowania
okrutnie się wykrzywiała ,po łyku tego glengoyna nie oddała kieliszka , spróbowała z zaciekawieniem jeszcze raz i jeszcze raz...
a zostawiła Ci coś żonka z tego smapelka czy jej posmakował
"coco jambo i do przodu"

